archiwum


zostaw po sobie coś niecoś....:D


maj



jak zwykle coś optymistycznego


piatek..... 23:58


Cuz znowu opuscilem ten internetowy pamietnik na jakis czas...czas dosc dlugi bo chyba cale wakacje sie nei odzywalem...a dzialo sie wiele:) ale mniejsza z tym kto mial okazje wraz ze mna podrozowac temu dziekuje za wszelka pomoc zarowno tematyczna jak i w najczystrzej postaci fizyczna:):):):) cuz nie wielu mialo okazje podrozowac na LAdy B :) lodka regatowa i to sie czulo chcoc wiele problemu sprawialo w poczatkowej fazie podrozy kolo sterowe... cuz srodladzie naucyzlo sztywnego rumpla a teraz prztyszlo na delikaten kolo sterowe...alke dalismy rade..... Wyprawa niezapomnina z wielu powodow przyjaciele kumple ci bliscy dalsi i ci ktorych obdazylem wiekszym zaufaniem...prawda nie bylo ich wielu :) ale co z tego nei liczy sie ilos acz jakos:) mam nadzieje ze tym razem sie nie przejade na dumnie gloszonej przyjaxni, choc czlowiek jeszt czlowiekeim i jak dawien dawno pryzjaciel zdradza lprzyjaciela ...kwestia tylko dlaczego mnei zdarzylo sie to az 2 razy.... a moze owi ludzie nie byli pprawdziwimy pryzjaciólmi...nie warto rozpatrywac i rozgrzebywac tych spraw pogodzile msie z faktem a wlasicie faktami zaistnialymi i teraz stram sie przebaczac ... chyab warto bo czymze by byl czlowiek gdyby nie przebaczal... chyab tylk ocialem... Nawiaze jednka jeszcze do tej wyprawy na slynnej juz lodzi lady b:) tak tak to ta ktyopra pan baranowski oplynal ziemie dwukrotnie:) w tym raz w pojedynke:) a przyznac trzeba ze lodka jest ogromna i niesamowita:d chco ma warunki naprawde spartanskei jej walory nautyczne sa jak na taka wiekowa lodz idealne:d co zas sie tyczy dzielnosci morskiej... to trzeba rpzyznac ze wiele owneicznie budowanych zaglowek moze tylk opomazyc o ile nawet to moga zrobic aby dorownac Lady w dzielnosci posrod fal. Tak sie zdarzylo iz mialem okazje podrozowac nia po morzu polnocnym.... morze istatnie ciekawe...piekne plene ciekawych stworzen....(jak chocby ciagle wspominane delfiny) lecz rowniez niebezpieczne poczynajac o mozliwosc zderzenia z innymi jednostkami plywajacymi (m.in. wielkei konterenowce masowce cyz tankowce) po mneijsze lodki:) wieloryby czy tez jednostki stojace...tak tak na kotwicy chodzi glowieni o platformy wiertnicze :d bo niewiem czy kazdy wie ze platformy w 90 % sa przytwierdozne do dna jedynie za pomoca kotwic...konczac na swej bezgranicznej mocy. moc bowiem morza jest potezna niewyobrazalna ...sa masa wody swymi kaprysami i glebinami sprawiaja iz kazdy zeglarz cuje don respekt. I tak rnwoeiz dzialo sie ze mna....bedac na wachcie stojac u steru czulem wielki respekt dla morza wynikal on moze ze strachu z bezposrednim kontaktem z woda o temp 6 stopni celcjusza a moze ze syrachu iz po prostu pozostane sam skazany na wlasne sily ktore jak wiadomo nie mogly mi wlasciwie zapewnic przezycia w kontakcie z morzem...w tym wypadku polnocnym. Stojac wiec za sterem nei raz zastanawialem sie ....jak to jest ze ja, ty , czy po prostu my... ludzie tacy mali i bezradni probujemy okielznac morze tak poterzne i brutalne a jednoczesnie tak piekne i niesamowite.... A jednka jednak czlowiek probuje wszystkiemu sprostac probuje wszystko okielznac i ...i jego praca spowilana nicyzm i tak jzu chyab bedize musial ozostac bo nie jestemsy zawladna taka masa ... taka potega....taka prostota. czy zatem odnoszac ogrom morze nad ogrom uczucia jestesmy wstanei opanowac uczucie sprostac mu? tego nie wiem i nie moge przynajmiej jak narazie zrozumeic i wyjasnic jendka wydjaemi sie ze uczucie jest rownie jak morze zbhyty potezne aby je zrozumeic. Dlatego mimo iz cuzlem niechec i nienawisc do byly terazniejszych pryzjaciol...nie moge im nadla okazywac tejze neicheci...dlaczgeo....chyab dlatego iz nie czuje jzu do nich tejze neicheci...mze to sprawa prawidziwej przyjazni a moze po porstu mojego slabego charakteru i mikkieg oserce...moze.... ale natura uczucie...czy jak to inaczje nazwac kaze porzestac zachowywac jak sie zachowywalem wobec nich jeszcze tak niedawno. Dosc filozoficzne rozwazanei ale....ale chyab kazdy keidys musi pofilozofowac ianczej czujemy sie zbyt prosci myslac iz sami sie jzu rozgryzlismy a tu nagle....niespodizanka tak tak i to jest wlasnie najpiekneisjze w naszym zyciu iz jest tak spontaniczne i nieprzeiwdywalne, bez wzgledu na to jka bardzo chcilibysmy je ustabilizowac i znormowac chycic w wodze...nieda sie... buziaki for all :* :* :*

< 2006-09-15 23:59:06

skomentuj (0)



poniedziałek..... godz. 22:21


Cuz znowu opuscilem bloga na jkais czas....wiele sie w moim zyciu wydarzylo....nie raczej nie jakos tak po porstu nie maielm weny tworczej.
Dzisiaj mnie jednak cos tknelo cos mnei tknelo bo czytam opowiadani Borowskiego o obozach koncentracyjnych...straszan rzecz....ale to juz wiedzialem....najgorsze ejst to ze borowski jakze trafnie i w ujmojacy sposób o tym opisuje...wplatajac straszna do pojecia móżdzkiem mlodego czlowieka 20 wieku groteske...groteske ktora wg nas nei powinna miec miejsca jesli chodzi o takiez opowiadania a jednka....a jednak one wlasnie najlepeij obrazuja cierpienie i ironie ze strasznym zyciem obozowym..... ta sioe wlasnie zastanawialme czy bylbym wstanie wyrzec sie ojca dziecka matki...rodzenstwa....przyjaciól....moejej jedynej milości.... nie wiem .... zycie ówczesnie opisywane przez borowskeigo bylo inne rzadzilo sie swoimi prawami...ktorych my nie mamy prawa osadzac nie mamy prawa mimo ze probujemy osadzic pojac naszymi rozumkami jak to bylo....ale nie powinnimy wogule tego brac pod uwage...bo... bo to byly inne czasy inne zycie inna rzeczywistosc i zniszcozna uzwierzecona psyhika ludzi...... cuz straszne to bylo....choc ludzi tryzmala przy zyciu w wiekszosci milosc do tej jedynej drugiej połowki nie matki nie dziecka ale tej drugiej połowki.....moze i mnei by utryzmala ...nei wiem...znowu sie zapedzam a nie powinien m w moich rozwazaniach bo przeciez jestem czlowiekeim 20 wieku.
Naród owczesny bo owczesny ale niemiecki popelnil wiekli mord ludzkosci....i nie bedzie to zapomnaine nigdy niewiadomo jak bardzo by sie o to starali....tak jak przyjaciel nie zapomni zdrady drugiego pryzjaciela nigdy chocby on sie staral ponad miare i swe sily taka jest natura ludzka ze boli ja nieszczescie boli i to jest wlasnie najgorsze........ buziaki dla was wszystkich:* ktoryz jeszcze od czasu do czasu poczytacie moje wypociny:*

< 2006-03-27 22:29:26

skomentuj (1)



poniedzialek 15.15....


smutno mi......chyab tak i to nawet bardzo, ale co ja mam do gadania gdy ktos mnie zlewa gdy zakochuje sie we wszytskich otaczajacych mnie ludziach tylko nie we mnie....nic nie poradze staram sie byc usmiechniety i wesoly. ale nie zawsze tak idzie, ciezko mi bo naprawde mocno sie poswiecam dla kogos na kim naprawde mi zalezy.... ale zycie nie jest na tyle wesole i nie daje wszystkim szczescia bo pewnie po prostu nie mozliwe jest aby wszyscy byli szczesliwi. szkoda tylko ze ja jestemw tej grupie nieszczesliwycvh chco z drugiej strony ktos musi byc prawda ? dzieki bogu mam jeszcze pryzjaciól ktorzy od czasu do czasu pociesza mnie. dlatego jesli ktos watpi w pryzjaciól albo uwaza ze sa oni nie potrzebni bo w zyciu mozna liczyc tylko na siebie sa w bledzie, choc wiadomo ze pryzjaciel tez czlowiek tez popelni blad, ale sa chwile ze tylko on ci moze pomoc pocieszyc po prostu podac pomocna dlon:) dlatego apelujac do wszystkich nie wierzacych w przyjaxn i milosc nie dawajcie sie poniesc pewnemu zapomnieniu i uwierzcie ze warto miec pryzjaciól naprawde warto:D buziak idla wszytskich :*

< 2006-03-06 15:20:49

skomentuj (1)



poniedzialek 21:01....


cuz mam napisac.... powrócily powazne probelmy z humorem po miesiacu jako takeigo humorku znowy dzijs mi smutno jest:( oj stary porblem stary...cuz...czy ktos z was wie jak czuej sie czlowiek ktory probuje zwrocic nikla bo nikla ale zawsze uwage na siebie kogos obdazonego wyjatkowa inteligencja i uroda.... trudno nie uamielm zwrocic uwagi a moze po prostu sie balem.... mzoe.... ostatnimi czasu boje sie nawet rozmawaic...pozostaly mi raptem raz na jakis czas smski z nadzieja ze odpisze....choc w 90 % nie odpisuje....ale zawsze mam nadzieje glupi czlek ze ma nadzieje.... mzoe i glupi...ale cuz mi inneg ozostalo jak nie nadzieja? no tak czlowieka szlak trafia jak sobei pomysli ze znowu jetsmu smutno ale z drugiej strony to.... tak jakbym sie cieszyl z tego ze jestem smutny....tzn źle to okreslilem nei ciesze sie z smutku tylk oz teg oco ten smutek powoduje.... z tego uporu z tego uporu o te jedyna o te jedyna na ktorej mi tak zalezy i mimo ze wszem i wobec ludzie nazywaja men idebilem i kretynem..... a czasme nieopowiedialnym chopczyna...to ciesze sie ze jednak walcze do konca do upadlego...chco juz jeden uapdek zalicyzlem przez mego mozna pwoeidziec byelg oserdecznego prezyjaciela czekam na drugi uapdek i oby msie na niego nie doczekal obym:(
buźka wszytskim :*

< 2006-02-06 21:07:58

skomentuj (0)



wtorek 15:51


źle bardzo źle ale cuz nie moze byc dobrze.... dlaczgeo nei moze ....tego nei wie nikt prócz Pana Boga .... tak bardzo bym chial spelnic swe marzeni jak kazdy..... ale na to dzisj uslyszlame trzeba zapracowac..... tyl odlaczgeo jeden moze pracowac an swe marzenie tydzien drugi musi 7 lat? no sam nei uiem odpowiedziec sobie na to pytanie....moze ten co 7 lat bardziej doceni spelnienie sie marzenia? moze.... a moze zniecheci sie moze tak dlugo bedzie o nie walczyc ze w koncu nauczyxc sie tyulk owalcyc a jak jzu sie ono spelni to bedzie nam źle bo jzu nie mamy o co walczyc ....tez jest taka mozliwosc ale osobiscie wole zeby spelnilo sie jak najszybciej {jak kazdy chyba....} a jesli nie to bede sie cieszyl nawet po 10 latach z niego......tylko...niech sie spelni ... buxka wszytskim :*

< 2006-01-24 15:57:31

skomentuj (2)



poniedzialek 19:38....


ufff udalo sie jako tako przejsc ten dzien...pogadac....zeszlo ze mnei to zdenerwowanie...ten stres kurcze.... balem sie czy nie zostane opierdzielony....ale wyszlo tak jakos nie za bardzo....no niby przeprosilem i niby..... pogadalem ale..... to nie bylo to czego oczekiwalem...ale to jetsem wlasnie ja ten ktory nie umie pogadac z kobieta niby chce ale nie umie...to jest straszne no niestety ale..... ale juz taki jestem....co z teg odalej wyniknie nie wiem.....byc moze kiszka czego wlasnei najwiecej sie obawiam a moze bedzie coraz lepij az w koncu.... to sa tylko moje marzenia....ktore naprawdebedzie ciezko zrealizowac bardzo bym jednak chial aby sie spelnily.....nie wszytskie tylko te dotycznace jej....ale zycie nie jest na tyle pikne zeb yspelnaic wybrane przez ans marzenia....segreguje je i samo ocenia ktore nalezy wprowadzic a ktore nalezy odrzucic jak kolektor w fabryce jak filtr w samochodzie zatryzmuje to czego nie powinno ujrzec swiatlo dzienne....a szkoda bo na[prawde mi na niej zalezy...jak jeszcze na nikim.... chco spedzam jzu 2 lata na staraniu sie o nia nic nie moge poradzic...... mzoe podchodze do tego niewlasciwie .... moze.....a moze po prostu jestem durniem....... bo taka wartosciowa kobieta zasluguje na ksaicie nie na takeigo girmka jak ja.. choc w bajkach ksiezne lubia wychodzic za maz za taki wlasnie girmków....kwestia tylko cyz tylko w bajkach........ buziaki :*

< 2006-01-23 19:45:08

skomentuj (0)



niedziela.... 13:38


boje sie:/ strasznie....boje sie jutrzejszego dnia boje sie kobiety.... mam z nia pogadac nie wiem wlasciwie co mam jej powiedziec...nie wiem co mam zorbic a jednak chce pogadac....chceprzeprosic ale to nie takie proste....jest mi źle strasznie źle denerwuje sie i to dosc mocno:/
tak sie denerwuej jak jeszcze nigdy..... strach pomyslec co mi powie choc w ciemno powie ze mnie nie chce...wlasciwie nie w ciemno a raczej na sto procent.... ale wlasnie tego sie boje chya bnajbardziej.... a moze tego ze nie umiem sprawic zeby jej serduszko zapukalo w w drzi mojego.... a moze poprostu nie idzie sprawic zeby jej serduszko wlasnie mnie polubilo..... smutno i źle mi, nie mam ochoty jesc ani cokolwiek robic .... dlaczego tak sie denerwuje...dlaczego tak mi na niej zalezy....pytania bez odpwoiedzi..... buziaki wsyztskim :* źle mi naprawde...

< 2006-01-22 14:31:26

skomentuj (0)



wtorek....21:50


nie mam sil na nic......zwlaszcza na ta walke o ta jedna....ale nie poddaje sie moze to źle ...moze....nie wiem ale sil mi brakuje naprawe.....pozdrówka i buźka :*

< 2006-01-17 21:51:49

skomentuj (0)



niedziela....08:50


jestem uparty......a mzoe glupi.....a moze....a moze sam nei wiem kim jestem..... z jednej strony lubie sprawiac...co ja mowie lubie ...kocham sprawiac innym radosc......wydurniam sie azeby innych rozsmieszyc....alby bylo im lzej.....a ja w zamian otryzmuje..... nieszczescliwa milosc..... uparty jestem.....
Moglbym osbie po 2 latach odpuscic starania o reke kogos naprawde wyjatkowego....moglbym.....ale nie chce....bo wierze ze moze jednak uda mi sie....choc szanse sa nikle ale ja ma mnadzieje...... moze to glupota..... z pewnosci nie jestem czlowiekiem normlanym.....ale czy to kogos obchodzi..... czasem chcialbym zapomniec o tym ze zyje...zapomniec jakim cudem jest zycie..... po co mi to skoro i tak nie jestem ja szczesliwy..... tak wiem tego kwiata jest pól swiata....a mzoe wcale nie....
a moze mi tylko na tym jednym zalezy...... tego nikt jzu nie uwzglednia kazdy mowi daj sobei spokój to bedzie lepij dla ciebie...ale nie pomyslal nikt ze wcale nie bedzie i z tym lepij ze bede cierpial.....
no tak nie jeden ma tekie porblemy....a mi sie wydaje ze tylko ja..... z drugeij strony slysze to normlane w twoim wieku ze szukasz kogos zakochujesz sie i odkochujesz....ale w niej nie idzie sie odkochac.... nie w niej nie w takeij cuidownej kobiety....szukalem dlugo i on ma wszystko co kocham w kobietach....prócz milosci do mnie:( jest piekna wazliwa szalenie inteligetna i.... uwielbia pomagac innym.....tak jak ja.... tylko ze ja ja bardz bardzo duzym wlasciwie calym uczuciem jakei mam w serduszku obdarowalem..... a ona mnie nei obdarowala niczym.,.... leh i nie mialbym takei smutenj miny gdzyby ona jednak moja milosc przyjela ale nie chce..... no ale takei jest jzu zycie.... NIE JA SIE NEI ZGADZAM NA TAKIE ZYCIE....I BEDE WALCZYL NA PRZXEKOR WSZYTSKIM..... bo sie naprawde zadluzylem w kims kto jets niesamowicie wyjatkoy..... DLATEGO MOWIE NIE DLA WSZYTSKICH KTORZY MOWIA ZE MAM SOBEI DAC SPOKÓJ.... najwyzej bede kawalerem.... cuz moze akurat mi bóg nie dal tej szansy na milosc z kims mzoe planuje zebym byl sam....moze....tego jzu nie wiem...... pozdrowka i buziaki :* :* :*

< 2006-01-15 09:00:52

skomentuj (0)



wtorek....22:00


cuz wydarzylo sie ostatnimi czasy w moim nowym roku roku mauralnym....hm....NIC...
jak to glupio gbrzmi nic....nie mozna wlasiciwe powiedziec nic bo jest to wszelako bez sensu...bo jakze moze sie nic nie dziac skoro kazdy z nas zyje w kazdy mz nas zachodza mutacje i kazdy z nas sie zmenia....wiec ocs sie dzieje:d a jednak mam wrazenie jakoby nci sie nei dizaalo......moze to znowu pewna melancholia ... moze znowu na wiosne odwalilo mi i tesknie za kims nieosiagalnym dla mnie moze....kogo to obchdozi ...wlasiciwe mnei a to jzu wystarczy:D heh mam dobry humor mimo ze mne iukochana osoba zlewa mam dobry humor mimo malego ywpadku samochodowego mam dobry humor.... bo stwierdizlem ze w zyciu wazniejsze ejst dawac ludizo radosc niz ja samemu otryzmywac.... tak tak....
cuz bowiem z teg oze ktos nam bedzie sprawial duzo radosci skoro my nie bedizmy robic podobnie? zycie nie ma sensu jezeli nie bedzies zpomagac ludizo jezeli nei bedizes zsprawiac zeby pojawialy sie na ich twarzyu usmiechy.... bo czymze jest zycie bez radosci....... a cierpiec oczywiscie musi byc cierpienie bo ianczje bysmy nei umieli odstrzec radosci milosci....ale cierpienie zachowuje dla siebie mnie sie nalezy....nie wiem cyz mi sie nalezy ale pryzjme cieprienie jezeli ma to inny mdac radosc......pamietac trzeba ze pomagajac innym zapominamy o swoich problemach niemenij jednak problemy te nei zniakaj a sie tylko w utajeniu nawarstwiaja i cuz...... boli od czas udo czasu:D moj boj jets nicyzm w porównaniu z wasza radoscia ...uwielbiam sprawiac inny mradsc uwielbaim srawiac innym neispodiznaki mile niespodizanki i uwielbia msprawiac ludizm prezenty....dlaczgeo...... ktos powie pewnei masz duzo kasy to mzoes zsobei rozrzucac wcale nie....ja po prostu kosztem swoich pieniazkow daje innym.... sobei odbeirajac....i sie z teg ociesze gdy widze na twarzach znaomych usmeich:D warto pomagac bez wzgledu na to co inni mowia o tobie :D Pozdrowienia i buźka :*

< 2006-01-10 22:09:37

skomentuj (1)



poniedzialek 20:08....


leh święta święta i po świetach....tak juz niestety jest ze co dobre tpo szbciutko sie kończy, no ale cuz....cieszmy sie z teg oze chociaz tyle bylo:D leh dawno mnei tu nie bylo oj dawno....cuz wiele sie w ty mczasie zdarzyloi bylem na nartach w asutrii wczesniej matura probna z anglika a osatnimi czasy swieta i sylwester:D no cuz cudowny czas.... zwarzywszy an to ze do tego podarowalem komu w suemi chyab ladne serduszko:D tzn taki lancuszek z serduszkiem:D zostalem nazwany przez to niepowaznym i kochany co byc moze a wrecz napewno sprawilo ze poczulem sie doceniony.....mile byly te slowa tejze osoby....szkoda ze poprzestala owa osoba tylko na nich.......smutno ze juz dalej nie ciagnela niczego.....tak wiem iwem milosci nie mozna kupic....ale..... prezencik byl poprarty dwuletnim staraniem sie sprawianem niespodzianek ktore w moim mniemaniu byly mile..... no ale widac jeszcze nei rok nie dwa a moze nikgdy nie stanie sie realne moje mazenie....tak bywa choc nie koniecznie bede mial na tyle sily zeby walczyc.....niekoneicnznie....oj znowu medze..... heh taka ma natura.....nie zlozylem wam zyczen noworocznych a tym bardziej bozonarodzeniowych dlateg owszystkiego najelszego po siwetach:D heh i wogule co najlepsze buziaki :* zmyka mdalej sie lernen:D

< 2006-01-02 20:14:39

skomentuj (0)



niedziela godz. 20:22


heh dawno mnie nie bylo pewno z tydizn jak nie dluzej.....heh zalatany zagoniony ciagle cos wymaga sie ciagle sie czegos szuka udowadnia pracuje uczy.... i wszysyc w kolo stekaja ze to za malo kasy maja ze to znowu nie maja kasy wogule ze pracy nie ma ze ludzie nie zyczliwi..... a ja tu sobie w sobote jade ran osamochodem patrze.... a pewien to jego zawód sprzata papierki i liscie z ulicy i nagle patrze a babcinka powiedziec naprawde troche lat ma pomaga mu podnoszac z 4 papierki nie trudno jej sie schylic choc wiadac ze ma jzu paredziesiat lat na swym krzyzu...jednak podnosi te papierki i wrzuca do wuzka z usmeichem..... usmiecha sie równei ten pan... i pomaga starszej kobiecie zapakowac torebki z zakupami na rower:D jade dalej widze idzie strarsza pania a jaksi chlopczyk [sasiad z ulicy dalej] pomaga jej niesc sprawunki...nie nie to byl jej wnuczek to byl jej sasaid ale jej pomaga... tak tak jade sobie dalej widze jak sasaid pomaga drugiemu poznaimatac na chodniku..... widze jak pewien czlwoiek utkanl zamochodem nie moze odpalic pewnie diesel i na zimnie nie moze odpalic ale odrazy znajduja sie ci dwaj panowie ktorzy soebi przed chilka nawzajem pomagali zamiatch odrazu zapychaja samochod rusza i kolejna 3 usmiehcnietych twarzy...a mowia ze polacy takei smutasy a tu patrze a czale miasteczko pomaga sobie....super to wygladalo naprawde.... nie wytryzmalem podiwozlem 2 sasiadki..... ja na benzynei duzo nie strace jak je podwioze a one napewno zaoszczedza czas i zdrowie...a. ja mam dobry ucyznek .... fajny naprawde fjany dzionek:D zazdroszcze wszytskim:D usmiehcnietym choc sam starma sie zarazac usmiechem...bo to najlepszy lek lek na wszytsko i niech ktos mowi sobei co chce ale nei ma nadzieji bez usmiehcu a ile to rayz nadzieja tryzma ludzi przy zyciu? a wszusytko za posrednictwome dobrego humorku..... iusmiechu tyakeigo szczerego do drugiej osoby warto naprawde warto przkeonalem sie nie raz ze to jedyn ysposob na dobrze spedozn yczas...... no pewnie ktos pwoie nie mozna sie wszedzie smiac nie mozna...ale gdize mozna tam nalezy jak najwiecej....dlatego moze jestem tak potrzepany i porabany codiznnie roie duzo chalasu wokól siebie i robei z siebie duria zeby inni sie usmiechali bo usmiech drugeij osoby jest dla men iczyms cudownym i cyzms niesmowitym nie ma czegos bardzije wartosciowego wierzcie mi sprobujcie keidys sprawic komus przyjemnsoc odrazu bedizecie mieli lepsze samopoczucie i wy:D buziaki wsyztskim papapa :*

< 2005-11-27 20:35:57

skomentuj (2)



środa .... godz. 22:10


cuz tu duzo mowic niedawno dowiedzialem sie o próbnym egzaminie w grudniu....malo czasu strasznie mal oczasu zeby aby sie od niego przygotowac...niby tylko próbny ale zawsze lepszy winik lepsze samopoczucie:D dawno nic nie pisalem....cuz nie wiele sie zmienilo nadal ubolewam p ostracie cudownej mozliwsoci bycia z niesamowicie cudowna kobieta....no ale tak jzu jest w zyci uze cudowni moga byc z cudownymi a tacy jak ja penie tylko z rownie szarymi jak i ja sam:D chco szary nei znacyz gorszy wrecz przeciwneie szary moze oznaczac wytrwalszy bardziej pracowity i bardziej kochany ale nie ma w sobie teg oczegos....mi tego brakuje...lno niestety tak mi sie wydaje, oczywsicie ktos zaraz powie kazdy am w sobei to cos tylko ze nie kazy mzoe to odkryc.... zgoda ale sa tacy ludzie ktorzy umieja sie dogadac z wsyztskimi maja taki charakter ze sa kcohani dla wszystkich... i nie chodzi tu o panie cyz tez panów lekkich obyczajó nei codzi mi o takie dogadanie sie....raczje o wewnetrzne zainteresowanei osobowoscia.... heh no ale tak jzu jest skonstuowany ten swiat ze nei mozna miec teg oczegosie chce a jedynei to na co sie zasluzylo....ewnetualnei to co jest nam pisane.....czy ktos na mnei zasluzyl...nie zdecydowanie nie nie jestem godizn nikogo..... nie po tym grsechu jaki popelnilem czy kochanei mimo ze ktos mnei nie kochal....niestety popelnlme ten grzech i nadla popelniam ale nie umei przestac..... moze keidys znajde kogos kto jest cudowny a bedize chial takiego rynsztokowego goscia z rynsztokowym charakterem moze.... nie wiem czy to wazne..... napewne wazne jest azebym zyl nadzieja ze sie tak stanie..... bo czlowiek moze oszalec jak nie bedzie mial nadzieji nadzieji na to ze sie moze staccos cudownego w jego zyciu...... nic to dzisj troche mniej bo sie spiesze:D pozdrówka i buziaki dla was wszytskihc :*

< 2005-11-16 22:28:46

skomentuj (6)



środa 20:31.......


dzien jak co dzien..... niby tak samo a jednak cos sie zmienilo....zmienilo to hcya bza duzo powiedizane ale moge pwoeidziec cos sie we mnie znowu ruszylo.... dostalem kolejny lancuszek z serii kretynst i lancuszkow ktore wywalam i nie patrze an nie nawet a jednak nie mailem co robic i przeczytalem byla to historia chlopaka i dziewcyzny ktory wyznal dziewcyznie jak abrdzo ja kocha....gdybym i ja tak mogl zrobic....ale jak mam teg odokonac gdy moja lancuszkowa dziewcyzna nie chce nawet o tym slyszec:( nie wiem.... nawey nie wiem jak mam z nia teraz rozmawiac jak mam sie zmienic nie umiem.... tak bardzo chialbym gadac i przebwyac z nai ale nie umiem gdy sobei pomysle o ..... o tym co zorbila jak cierpialem.... a jednak gdy jestesmy smi gdy idziemy to moglinysmy gadac bez ustanku wowczas i ona "nawija" a ja slucham...uwielbiam ja sluchac... heh gdybym tylk mogl tak codzinnie ...ale nie moge sa inni ktorzy maja do tego wieksze prawao..... leh zycie jest dziwne....czlowiek stara sie jak tylko moze a i tak nie wychodzi..... niby sie mwoie nie mozna na sile nie mozna kogos zmusic do milosci....ale odwrocmy kota ogoem nie mozna rownie spowodowac zeby ktso przestal kochac..... ja nie ujeim choc wielu mneiu namawai lo i mowial o ze jetsem kretynem a jednka nie umiem czy to dobrze? czy źle? nie wiem nei mnei to oceniac....mzona mi wiele zarzucic to ze jestem byle jaki ze jestem pospolity ze nie mam specjlanych talentow, ze jetsem nudny brzydki skretynialy glupi duren ale nie zarzuci mi nikt ze sie nie stalrale ze ei posiwecilem swego uczucia komus.....nikt mi nie moze nawet zarzucic ze sie zaurocyzlem i tak gadam...bo cyz zaurocznei moze trwac tak dlugo...nieiwem..... mniu sie wydaje ze raczje nie....czy to milos..... boje sie tego nazywac ty mslowem bo oznaczalob t oze jestem nieszczeliwie zaochany..... a to mi sprawiia dodatkwy bol....ale hcya btak jzu cos czuje do tej osbki cos nie bedacego zwyklym marnym uczuciem..... ktore niepozwala mi zapommikec o nij nawet gdy tak bardzo tego pragnie pare osob:( tak wiem wiem dziwak ze mnie ale jzu taki jestem moze to wada moze zaleta ... cialby mzeby byla to zaltey nie dla wszystkich wystarczyloby mi gdyby zaleta nazywala to jedna osoba...
heh penwie takich problemow jak moj ma pelno ludzi ale ....mwie z mojego punktuwidzenia wiec mowie ze mnie to boli i ze jestem nieszczesliwy:? wybaczcie moj egoizm:( pozdrowka i buziaki dla wszytskich :*

< 2005-11-02 20:44:54

skomentuj (1)



niedziela....21:50


łeh dawno niczego nie pisalem....ale nie mialem czasu....wogule jakos ten tydzien zamotany byl....codzinnie jakis wypad na 2 godziny z instruktorem ...i i zdalem...leh wreszcie czuje sie wolny wolny bo juz nie musze sie prosic o to zeby ktos mnie gdzies zawiózl....nie musze....a jendoczesnie nasuwa mi sie pewna mysl...gnebi mnie ona bo zastanawiam sie tak szczerze czy ludzie którzy nigdy nie poszli na kurs prawa jazdy czy oni....wiedza co traca...czy zdaja sobie sprawe z tego ze to naprawde cudowna sprawa podróz samochodem.....i nie chodzi tu o jazde z predkosciami bliskimi tych przy ktorych przestajemy panowac na autem choc i te sa cudowne....ale sama jazda samochodem to jzu cos superowego to jzu cos co.....cos bez czego nie wyobrazam sobei zycia...chyab kolena miloscia chyab jzu 5 zaraz po plywaniu, zeglowaniu, narciarstwie **** :D heh ale suer a najlepsze ze jak sie uda to moze wszytsko bede mógł tak polaczyc zeby razem spelniac wszystkei swe milosci..... cudownei sie czuje....mimo zbilizajcego sie obowiazku nauki:D heh chyab dzisj jzu nic uczciwego nie wymysle:D heh nie mam nastroju na przemyslenia które mnie gnebia od paru dni....ale nie teraz nie w tym omencie .....pozdró ka i buziaki:*

< 2005-09-25 22:10:55

skomentuj (0)



poniedzialek 18:10....


no cuz...... juz 18 latek....mineło mineło...a jednak nic sie w moim zyciu nie zmienilo jak sam tak sam bylem..... jak sie mecze z pewnbymi rzeczami tak sie i pewnie bede z nimi meczył..... heh a juz kupe czasu za mna juz pomalutku zaczynam stawac sie dorosly...choc nie rzecze wiele mi jeszcze do tego potrzeba oj wiele.... jaka moge dac rade młodszym jako juz ten "dorosly"...chya btylk otaka zeby nei sluchali takeigo biadolenia i medzenia jak moje..... no a tak na powaznie pisze teraz nei jako "dorosły" a jedynie jako człek który troche zawodów i wzlotó w swym zyciu przezył..... nie marnujcie czzasu nei marnujcie sił nie marnujcie okazji a przedewszytkim nie marnujcie czzasu na smutek....dlaczgeo....heh bo jest to nieoplacalne i nie majace najmiejszego sensu ani fizycznego ani psychiczneho..... robncie co do was naezy...nie próbujcie sie zakochiwac ... róbcie to z wielkim dystansem bo moze sie okazac ze to wielka klapa ze ten własnie ktos ma was w dupie a nie w serduszku.... i wtedy szok...wtedy załamka....a mogles poczekac mogles nie zakochiwac sie...tak tak ktos poiwie a jak mam sie nie zakochac jak mi sie to samo dzieje jak ja sie zakochalem od pierwszego wejrzenia...bzdura...nie ma milosci od pierwszego wejrzenia moze byc porzadani moze byc zauroczenia nie ma milosci od pierwszego wejrzenia aby pokochac trzeba zrozumeic...trzeb czasu...trzeba zauwazyc błedy i wady drugiej połówki, ale sie z nimi pogodzic....umiec je skrytykowac ale nie odrzucac.... wrecz przeciwnie umiec z nimi zyc, umiec zyc tak aby miec caly czas o czym pogadac aby miec co porobic.....albo zeby przebywanie sprawialo wam pryzjemnosc nawet gdy sie nie odzywacie...... a co do nauki to cuz wam moge poradzic pomyslicie ze mam nie 18 a 40 laty ale to prawda uczcie sie bo warto warto sie uczyc ja cos w swej nauce zaprzepascilem tj 2 klase liceum no neistety uganialem sie za kims kto byl dla mnei wszytskim kto zawrocil mi w głowie a tym samym sprawil ze myslaem tylko o niej....myslaęłm...i chyab przestalem choc gdy ja widze z nim..... serce boli...ale juz nie tak bardzo jak keidys moze poprostu musze sie z tym pogodzic a moze nie umime a sam sobei t owmawiam nie wiem....chrzanic to moje problemy sa nicyzm w porównaniu z problemami innych....jestem szczesliwym człowiekeim mimo iz spotkało mnie wiele bolu:D ale jak to sie mói kazda porazka jest motywacja d oponownego wstanie do ponownego zainicjowania przygody zainicjowania działąnia do czynu wiec do cdzieła:D pozdrówka i buziaki :*

< 2005-09-19 18:19:19

skomentuj (1)



poniedzialek godz. 19:07.....


dlaczego umie mnie ktos raic tylko dlaczego nie tal łatwo zapomniec....ktos mi dzisj pwoiedizal ze niedługo t osie bede musiałpowiesic bo nie wytryzmam :( ...pierdoły gada ja i powiesic ze smutku nigdy:D ja byc wesoly człowiek teraz a t oze ktos uwaza ze go zlewam....hm..... niech tak uwaza skoro człek ten mnei zlewałcaly rok to to ze ja go zleje raz czy dwa to chya bsie nic nie stanie zreszta...... ja juz teraz do nikogo wiekszej wagi nei przywiazuje do nikogo tez mniejszej wag nie prywiazuje no moze prócz moich 3 najlepszych kumpli do nich t oprezywiazuje wiecej wagi:D bo warto:D a do innych no cuz przywiazuje wage na zasadzie jestes to o k nie ma cie to tez ok wazne zebysmy wie wszyscy dobrze bawili.....a to ze jestem dla kogos ciezarem...no cuz nie moge byc dla wszytski ideałem:D i sam siebie nie uwazam za ideał i nei uwazam zewszyscy powinni mnie lubic bad tez nie.... lubis zto ok nie no cuz nie mozna wszytskich lubic bo siwat by sie zalubiał:d choc ja msuze przyznac ze jua wszytskich lubei nie mam osoby ktorej nei lubie badz któa lubie no nie mam i tyle bo cuz mam seie z kims złoscic albo cos:Dbezsnesu:d
jzu chyab na tyle jestesm duzy ze nie bede sie obrazał o jakeis pierdołki no bo i po cuz ma msieobrazac cio:D po cuz ma msie wkurzac...i radze a moze polecam aby kazdy z was tak probowl robic:d bo wtedy zycie bedzie weselsze:d :D pozdrówka i buziaki :*

< 2005-09-12 19:12:23

skomentuj (1)



niedziela godz. 11:47...................


łęh wszedie milość wszedzie szczescie wszedzie radosc........ swiat byłby piekny, ale...ale czy napewno? czy gdybysmy w koło mieli szczescie radosc i ciagły usmiehc czy umielibysmy to docenic??? cos mi sie wydaje ze chyab nie ....musi byc smutek aby byla i radosc, aby bylo szczescie....musza byc ludzie którzy sa smutni aby mozna byl ozauwazyc którzy sa szczesliwi abysmy wiedzieli i doceniali tych któzy umieja pomóc którzy umieja rozzesmiac umieja sprawic aby nawet najsmutniejsza osoba nawet z najwieksztym problemem umiala sie usmiechnełą aby ja pocieszyc....... no tak tak ktos powie nie mozna sie cały czas smaic nie mozna brac zycia pół serio pól zartem non stop...... no iby nie mozna ale chyab bede probował.... mimo ze to nieosiagalne, jednak warto próbowac.....bo zawsze mzoe sie zdarzyc ze pomozesz chociazby jednej osobie ale pomozesz ale sprawisz ze on sie usmiechnie...a ty...a ja...chya bzrozumiale mze człowiek nie zyje dla sioebie nie zyje po to zeby dbac tylk oo sobie mysle ze moge pocierpiec dla innych azeby mieli oni szczescie...... bo moze to moje cierpienie bedize krotkotrwałe a ich moze byłoby wieksze.... heh gadam jak normlanie jak pewniak siebie i do tego mam piekne złorzenia ale cyz jetsem w syenie im sprostac.... chyab tak wiadomo nie we wszytsyki male w miare swoich mozliwosci napewno.... zakąłdam klub rozsmieszania ludziska spraiwnia im radosci i zmuszania do konwersacji:D zeby nei bylo nudno...oki dobra zakałdam klub nie nudzenia sie w gruie ludzi:D heheh kto sie pryząłncza????? pzodrowka i buziaki :*

< 2005-09-11 11:57:36

skomentuj (0)



czwartek....15:44


dzien ja kco dzien pełen przygód i wyzwań... no niby pełen wrazen hm...ale czy pozytywnych? hm....no cuz ja mam ogromne szczescie do tego szczescie to przejawia sie wieloma zdarzeniami....no paptrzmy wczoraj miale jazde "elką" no i przejechałem zaledwie 5 km bo.... no bo złapale mgume, no i oczywsicie musiałe mpojechac d owulkanizatora co jak sie okazało skonczylo sie wizyta 110 minutowa poniewaz przy okazji wymienil instruktor obie opony tylnie przednie przełorzy no i wyszło ok 110 minut super cio...ale zeby tego nie bylo mało to idac do doku przytrzasnałęm sobei kciuka....i chya bwybilem...no ale nic nie martwiłe msie zbytnio tylk odumnei wszedłe mdo domku zdjałem buciki no i zamierzałem wejsc na I pietro ale jakis ....grr.. skzoda gadac no wiec jakis członek mojej rodziny zosatwił bluzke na szchodach no i przyjałem glebe...tak tak na schodach dobrze ze drewnianych bo pryznajmeij łęp tak nei bolał gdy udezyęłmo jeden ze stopniów..... heh no ale ogólnie to suepr aa no i zrabałem w skzoel no ale to jzu moja wina ewdientnei moja nie zalezan od szczescia wina:P hihihihi no tak ale z teg oco mi wiadomoni ej testem najgorszy mszczesciarzem pdo słoncem ....sa gorsi no i do tego z gorszym o niebo pechem odemnie:D ja to normlanie mam szczecie w porównaniu do nich wiec co sie mam artwic wogule ludzie mwoei wam nie martwcie sie bo ...bo kazdy ma swoje problemy i t ozorzumaile ale pochodzcie do zycia z usmeichem ąłtwiej wszystko idzie..... chcoiaz nie rpzecze patrzec na kogos kogo sie kocha i wiedziec ze sie z nim nie mozna spotakc wiedizec ze nei mozna z nim bcy to smutne...ale pawdziwe...wiec trzeba sobei jakos dac rade pamieta jo tym zawsze w tedy gdy zoabczysz kogos smutnego i to ty mozes zmu pomóc to ty mzoes zgo rozwezelic pameitaj o ty mze twój smutek zawsze ejst nicyzm w porownaiu z kogos smutkeim nawet gdy ten jest z bąłchego powodu...pzodrowka i buziak idla wszystkich :*

< 2005-09-08 15:59:32

skomentuj (1)



poniedzialek godz. 16.31....


no i znowy praca znowu nowe obowiazki i i wąlsciwie to ciekawe przezycia....przezycia z kumplami bo gdziez rodza sie najlepsze pomysły wygłup najlepsze z najlepszych sytuacje ja knei na przerwach an przerwach gdy dochodzi do nieporozumein do róznych dziwnych komentarzy to wszystko ejst cudne, niezapomniane, to....poprostu jest.......potrzebne.
No tak to jzu oststnie lata gdize bedizemy sie ta kczesto wspolnie sotykac póxnij to jzu nie bedize t osamo póxnij to jzu bnie bedzie t oczeg otak naprawde zazdrosza nam wszysyc nie bedize tego luzy nie bedize teg oszczescia radosc izkadej wolnej chili nie bedzie szkolnych milosci szkolnych kawalow szkolnych wzlotow i upadków nie bedize tego .... dlaczego....teg ochyab nie wie nikkt, moze poprostu cos sie konczy cos jednego sie skonczylo aby cos nowego mogło sie narodzic a toze rodzi sie cos powazneg oodpowiedzailnego to inna sprawa......my musimy dbac przez całe nasze zycie tylko o jedna mala malutka rzecz o to by na naszych ustach wszyscy widzieli non stop usmeich o to zeby nikt nei widzial na nich smutku..... czy jest to mozliwe no jasne .... rzecza normalna sjest smucic sie ale rzecza która sie u człwoeika ceni jest to ze sie tym smutkiem nie obarcza nikogo ... no bo i po co, dlaczego ktos ma sie martwic ty mze nam jest źle...niech bedzie ale zosatwmy t odla soibie......a mzoe nie tylk odla siebie moze przelazmy to jeszcze ejdnej osobei osobie zwanej rpzyajcielem....ale gdziesa tak naprawde ci prawdziwi przyjaciele...... pameitajcie prawdziwych rpzyjaciół poznaje sie w biedzie..... i nie mylmy pojec przyjaciela z kumplem nawet tym najlkepszym....bo kumpel zawsze zawiedzie przyajciel nigdy.....moze sie i zdarzyc ze nigdy nie spotkamy teg orpzyjaciela....ale to niewina teg oze nei ma takowych tylk oanmsza ze nie umeilism ynikogo tak wielkim uczuciem przyjaxni obdarzyc ze i ona nas nie wrecz pokochal....... ja mam przyjaciela który meni nigdy nei zawiódł nawet 2!!! jest mi z ty mcudownie naepwno naewno jestem im za t owdzieczny bo nigdy mnei nie zawiedli nigdy nie stworzyli sytuacji zebym mial do nich zal....sa i beda zawsze w moim sercu:P

< 2005-09-05 16:41:14

skomentuj (3)



niedziela....godzina 18.27...


niedziela piekny dzionek cio:D taki luzny taki.... no wlasnie a gdyby tak nie bylo niedzieli gdyby tydzien trwal tylo 6 dni..... no tak oboza sie odrazu ksieza niedziela dzien panski....no i racja niedziela z pewnoscia jest dniem panskm dniem gdy pan odpoczywal a wiec i my odpoczywamy, ale cyz napewno.....czy napewno wszyscy odpoczywaja czy nie dzieje sie tak ze ostatnio coraz wieksza rzesza osob niedziel traktuje jako dobry dzionek na remoncik domku, albo na jeszcze jeden dodatkowy dzien na zarobek......no i w tym momencie musze rpzerwac. dlaczego? poniewaz obozy sie druga grupa osób osob ktora ma specyficzna prace, osób ktora nienma czasu normlanie remontwoac domku a rpzeciez kazdy wie ze w mieszkanaich trzeba omo stop cos remnetowac....nie wspominajac o domkahc jednorodzinnyh.....jeszcze innni to walsnie w neidziele robia najwiekszy interes tojedyny dizen gy zarazbiaja na cała rodzine na caly tydzien.....racja racja.... w takim razie powinno byc przez panstow ustawowow przyznany jeden dzine ebz roboty a wszystkei sklepy teo dnia winny byc w peni zautomatzowane i bez osobowe....taaa tylko skad brac na to kase.....to jedno a drugie ... drugie to wspomnienie to nawiazanie do socjalizmu do ktorego wiekszosc z na by nie chiala powracach choc tak anprawde dla wielu z nas bylo wówczas lepj....... tak sobie mysle i debatuje nigdy sie nikomu nie dogodzi.... moze poprostu najlepij zyc bez pretensji do kogokolwiek i tyle popostu sobie zyc tak aby nasze zycie ulatwialo zycie innym...trudne....bardzo trudna ale nie nieosiagalane wszystko zalezy od nas i naszej woli....:P dobra koncze nie nudze wiecej pzodrowka wszytskim i buziaki :*

< 2005-09-04 18:34:51

skomentuj (0)



sobota godzina 11:28.....


znowu szkola znow ulubiona klasa...znowu...a moze nie znowu a anreszcie cio:D czy mi az tak źle z nimi....wrecz przeciwnie cudnie:P hihi juz dostałem referaciki hihi i własnie z kumplem próbuje zrobic go choc nam cienk oidzie b ociagel o cyzms gadamy:P hihihihi bedzie super:P wyjdziemy na srodek i .... i duap pewnie nic nie powiemy i dosatneim yszmty wyjdzime yna kretynów kurde :( ale cotam trzeba suie cieszyc z rzycia bo krotkie szkola ostatni rok potem...potem sam nei wie mco bedzie ale sie t okarze...... a wławsciwie co przed nami w zyciu.... ciekaweprzedsiewziecia ciekawe doznania nie tylko te cielesne ale i duchowe ...[ierwsza praca pierwsze dorosle zycie...na wlasny koszt nie z pomoca rodzicow badz rodziny..... beidzmy samodzielni mzoe...a moze nie.......wazne a wlascieiwe najwazniejsze w zyciu aby sie ciagle usmiechac....ja jzu toi zrozumiaem smutek goscil na mej twarzy przez caly roczek ale...ale juz jest lepij bo.... chyab cos z rozumiaem ze na pewnoe rzecyz przycodzi czas ze na pewne rzeczy trzeba poczekac a nie mozna kochac jesli sie nie jest kochanym:( bo.... bo i taak nic dobrego z tego nie wyjdzie mzoemy byc tylko zrozpaczeni i zasmuceni a to ni e jest dobre ani dla nas ani dla otaczajacego na srodowsika wierzci mi wiem bo sam to przezyłem podczas gdy bylem dla wszytkich przeszkoda......przeszkoda...hm....tak mnie nie doslownei nazwal corpawda jeden czlowiek ale..... niech mu bedzie ze tak bylo choc....nie wazne za duzo dla mnei znaczy zeby sie na niego gniewac:P oki buziaki slonka moje.....pamieatjcie cierpiacy z mmilosci ma przerabane.....i....i tak naprawde jezeli jest to prawdziwe cierpenie to nalezy mu tylko wspołczuc ze kocha kogos ale nie ma odwzajemnionej mmilosci.....ale anwet taki gosc ktory cierpi a nie okazuje tego .... na zewnatrz to jednak nadal cierpi i jest mu smutno....buziaki....:*

< 2005-09-03 11:51:47

skomentuj (2)



godz. 7:15 środa.....


wczora jwieczorem na imprezie u chudego sobei balowalem....balwo0ale mtzn byłę m4 godizny dłuzej nie dałem rady agladac ciebie gdy sie tuliąłs do niego......nic nie poradze ze jestem porabany i nie umiem zapomniec ale tak jzu jest.....smutno mi cały czas głupio ze olałe lekko chudego bo to jego impreza byął......ale ja bym chyab oszalal tam:( albo mógłyby mi łezki poleciec nie chialm psuc imprezy....

< 2005-08-31 07:16:47

skomentuj (3)



wtorek 30 sierpnia ......


no cuz ostatnei 2 dni....2 dni smutku i moze od czwartku wpadne w wir nauki zapomne o wszystkim zapomne o tym kim chiałbym byc a kim jestem zapomne co t oznacyz byc kumple kumplem fałszywym...mzoe od czwartku zapomne wszytskim co do nich mam...chiałby mwrócic do teg okim byłem kiedys zero stresu zero pretensji do innnych szczesliwy wyedy byłem a teraz źle mi z tym ja nei wiem co mi odbija ...przepraszam wszytskich a włąsciwie ciebie jeden przyjacielu.....albo były przyjacielu nie wiem jak mam powiedizec sam nei wiem.......... oj kurde druga sprawa mam 18 lat a przezywam wszytsk oaj k 14 letnei dziecko dlaczgeo ....nie wiem moze nie dorosłem jeszcz moze niepotrzebnei koncze tyle latek skoro zatrzymalem sie na tak niskim poziomie 14 lat:/ heh jestem durniem teraz to zrozumialem chełpiłem sie przez tyle lat ze umeim pomagac ludziom ze jstem radosny i przekazuje to ldom w smutku....ta k mzoe i keidys tak było tera zjzu nie:( jestem zrozpacozny zniszczony zdegtronizowany zdominowany i rozpieprzony ty mco sie stalo....... tym głupi uczuciem ......no i wąłsnie nasuwa sie kolejne pytanko a moze byłoby lepij gdyb yświat wygladał jak w equalibrum..... mzoe nie wiem....ale nie byłobny uczuc przez to byłoby o wiele mneij zmartiowiuen:( buziaki wszystki krecio:/

< 2005-08-30 10:14:12

skomentuj (0)



czwartek godz. 7.36.....


dzien jak codzień, łądny poranek, ąłdny dzionek sie zapowiada:D moze bedzie lepij niz wczoraj niz w kazdy dzien moich wakacji:D moze:D najwazniejsze to sie usmiechac......:D a motto na dzisj:D to: "Tylko przyjaciel może wbic ci nóż w plecy,tylko on jest na tyle blisko" hehehehe ale mimo wszystko mimo jako takiego posepnego nastropju tego motta jestem usmeichneity:D ide na jazde buziak iwszytskim:*

< 2005-08-25 07:38:33

skomentuj (0)



krzyzówka.....


Heh top juz środa o kurdę... ja piernicze....o moatko.....to jzu tylko tyydzien został ja sie boje bo jzu nie długo najgorszy rok:D maturalny:D heh no niby wszyscy mói damy rade:d no i niby w to wierze, ale...ale ja chce z duzej ilosci zdawc ta maturke wiec moze nie byc tak róznowo a gdzie tu móic o nauce:d o ja pierdziele....dyscyplina wicio dyscyplina tylk o tyle moze zdzoiałac:D dobra aj mukam uduchowic sie na filmie w poznaniou:d buzaiki wszystkim :*

< 2005-08-24 08:11:41

skomentuj (0)



byc albo i nie byc oto jets pytanie.....


TAk sobei ogladamwiadomosci czyam gazety i mysle.... warto byc uczciwym czy nie warto...... no tak powszechnie wiadomo przynajmij w moich kregach ze uczciwym warto byc bo wówczas człek jest wartosciowy .... ale..... n owaśłnei jest małę ale no bo niby tak jest a jednka sam doświadczyęłm teg oze byc milym oznacza w kólko dostawac po głwoie w kólko nalezy miec twarda dupe, bo tigdy nie wiadomo w którym momencie ktos ci sprzeda małego nie winneg oacz ucioazliwego kopa:/ ..... z drugeij strony no cuz moze i to nie jest mile, ale nas wiele uczyc uczy jak sie powinno zachowac w kazdej sytuacji- moze nie kazdej ale wielu - no tak do teg ouczymy sie ktorym ludziom mozna zaufac.....a sa wogule tacy którym mozna 100% zaufac? sa tacy którzy poswieca sie dla cioebi, utraca cos swojego zeby ci pomoc.......no chyab sa chyab znam z 4.... choc jak juz wczesnij pisałem znałem i 5 ale niestety zawiodłem sie na nim strasznie....n oale tacy jzu sa ludzie, takei sa pryzjaznie.....czy tego załuje nie chyab nei...przynajmij wiem co kto robi i jaki ma stosunek do mnie....ale zycie toczy sie dalej toczy sie i toczyc bedzie....tylko ludzie zachowuja sie czasmi dziwnie i niesprecyzowanie od teg ojak my zaplanowalismy......pzodrowka koncza sioe wakacje niestety:D

< 2005-08-22 10:02:57

skomentuj (1)



kolejny dzien wakacji.....


kolejny dzien wakacji .... kolejny dzien cierpienia...kolejny dzien zastanawiania sie jakich naprawde mam kumpli....kto tak naprawde nigdy nie zorbiłby ci świnstwa....i dochodze do wniosku ze bardzo ale to bardzo mało takich osób jest....ale sa i to najwqzniejsze...choc co do jednego byęł mświoecie rpzkeonany chya bnajbardziej ze wszytskich a jednka .... zorbił świnstwo dlaczgeo....tego nie wiem...po co tego tez nie wiem....czy mu z tym dobrze....chya btak....ale ja i tak na to nic nie moge poradzic zorbiłi juz i tak juz jest..... i tego nie zmienimy bo .... bo nie jste nikt z nas bogiem aby miec władze nad czymkolwiek...... smutno mi t ofakt i do jednego i do drugiego.....ale ja moge sie tylk osmucic jak zawsze taki jzu moj kreci los.....buziaki dla all :*

< 2005-08-19 21:50:13

skomentuj (0)



buuuuuuuu


Heh kolejny dzionek wakacji......i ... inudzi mi sie strasznie ....co ja mam sam robic??? kazdy kumpel do swojej drugiej polówki a ja w domu sie kisze......kumpela nad morze pojechała.... no i co mam robic.... no tak nudzic sie bo cuz mi zostało innego:P
Heh no cuz:D sa wakacje a ktpo t owidzial zeby w wakacje sie smucic.....
kumplei z leszna zmarł 2 tygodnie temu tata.... ale ona jzu teraz przyzwyczaja sie do tego..... ona lepij to widze znowi niz ja z *** no ale tak jzu jest na tym swiecie ze kobiety lepij znosza cierpienai niz meżczyźni cos w tym jednak jest i chyle głowy przed wszystkimi kobietami..... to wy rzadzicie tym światem....

< 2005-08-16 09:22:32

skomentuj (0)



....................................................................................................


cuż mam napisac w opisie, jak zatytuowac ta notke???? nie wiem ....siedze sobei nad ksiazka tzn włąsciwie nad podręcznikiem z zeglrstwa i ucze sie nawigacji ucze sie....bo wlasciwie jzutro mam egznamin....ale mało mnie on jak narazie obchodzi wiem ze zacyznam sie juz denerwowac wiem ze bede sie denerwowac ja kcholerka przed samym egzaminem w sobote, ale..... ale ja ciagle mysle o tobie o tobie jedyna, ktora sprawiął ze zapomniałęm o bozym świecie ze zapomnialem sie i ....i zadluzyel msie w tobie..... oj i to bardzo bardzo bardzo..... no ale tak jzu świat jest skonstruowany ze do miłosci potrzebne sa 2 osoby bo inaczej to jedna cierpi...... heh choc podobno wiecej szcześcia mamy w tym zeby kogos pokochac niz w tym zeby byc pokochanym to poddaje ta teorie watpliwosci ..... duzej watpliwowsci bo cuz znaczy milosc gdy jest ona tylko w jednym serduszku czuz znaczy miłosc gdy w ty mdrugim serduszku jest tylko kolezenstwo tylko..... cuz wtedy cierpi sie a wiec miłosc jestcierpieniem...no tak wielu poetó pisze ze miłosc to cierpienei ale nigdy nie przypuszczalbym ze az takie..... bo wówczas wydaje mi sie ze to jzu nei miłosc a samo cierpienie.... niby z miłosci ale tak naprawde chyba tylk oz uczucia wówczas uczucie nie jest miłoscia bo milos w koncu potrzebuje 2 serduszek tak wiec jedno to za mało....zdecydowanie za malo.... a jednak ciagnei do teg oobojetnego serduszka......
stałęm sie ciezarem ciezarem dla społeczenstwa a ciezar mój to smutek..... którego nie umiem załagodizc nie umiem ....bo jestem no waślnei kim ja wogule sie staęłm... ze ze sie zakochaelm ze szaleje za kims zze tesknei za nia ze...ze nie umeim z nia teraz gadac ze staeł msie mrukeim ze jestem ciezarem .... nigdy taki nei byęłm zawsze banan na ustach usmiech od ucha do ucha i wszystko w tyłku kumple sie liczycli milsoci nei było na kobitey nei zwracalem uwagi..... i nadal by mnei zwracal gdyby ...gdybys nie zawrócila mi tak w głwoie....i wlasciwie czym tym ze mnei w kólko masz w tyłku tym ze nic dla ciebi nei znacze to co mnei do ciebe ciagnie....aj nie wiem naprawde nie wiem .... ale to jzu koneic tzn tak wszystkim mwóei choc tak naprawde tak nei czuje ale co mam mwoic lepsij zebym nei był ciezarem zebym nie byl nikomu winien i nie był dla nikogo zły mwspomnienm..... bo zawsze chiałem byc poproastu soba, czyli nikomu nie wadzic w zyciu a jednak nie umeim teraz o niej zapomneic nei wiem dlaczgeo.... i nie mwoeicie znajdzie sie inna bedize inna, tego kwata pół siwata.....ale jakbym hciał inna to bym sobie poszukał to bym nei cierpial ja chce ta jedna ale nie moge miec i to boli.... no ale takei jest zycie jak t oczesto powtarzam i skoro taka woa boska niech tak bedzie....pozdrowienia dla wszystkich kret

< 2005-08-12 11:17:07

skomentuj (0)